Na teraz mogę powiedzieć jedynie, że mam kogoś dzięki komu moje życie nabrało nowych sensów, nowych wyzwań. Grafik dnia z przyjemnością zmienił się dla tej osoby. I dobrze, bo jest tego warta, jest warta każdej sekundy jaką dla siebie poświęcamy. Nie wiem czy tak zaczyna się tworzenie rodziny, ale pożyjemy zobaczymy, ja pozostaję optymistą cokolwiek by się nie stało.
Życie to praca, miłość, przyjaźń, obowiązki, rozrywka i zupełny brak czasu na cokolwiek innego... Zupełnie nie mam pojęcia jak wykorzystać zbliżający się długi urlop, będę miał masę czasu na wszystko, a pewnie i tak większość poświęcimy na słodkie lenistwo ;)



