
Powyżej kadr z filmu "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street", kadr przedstawiający bardzo ważną scenę, pani Lovett marzy o wspólnych szczęśliwych chwilach spędzanych razem z Toddem. Takie naiwne (biorąc pod uwagę znane jej zamiary tytułowego golibrody) marzenia nie mają prawa się ziścić, co więcej - doprowadzają do tego, że metaforyczna pętla na szyi właścicielki paszteciarni zaciska się coraz mocniej.
Oczywiście nie zawsze marzenia są tak katastrofalne w skutkach, bardzo często tylko dzięki ogromnej chęci ich spełniania udaje się osiągać to co trudne, nieosiągalne, odległe. Z pewnością dużo groźniejszy od - nawet absurdalnych - wizji, jest ich brak. Niby jest to oczywiste, ale czasami - jak choćby do niedawna mi - zdarza się o tym ludziom "zapominać".
Na koniec dwa piękne teksty, piosenki, o marzeniach (może "piękny" średnio pasuje do tego drugiego, tak samo jak "o marzeniach", ale nie bądźmy tacy drobiazgowi)
Chyba już można iść spać
Chyba już można iść spać
Dziś pewnie nic się nie zdarzy
Chyba już można się położyć
Marzeń na jutro trzeba namarzyć
Tamtą kartkę z wczorajszej nocy
Trzeba zmiąć i położyć w koszu
I od nowa na nowej kartce
Pisać nowy, niemiłosny list do losu
Albo donos napisać na życie
Bo należy mu się swoją drogą
I podpisać zgryźliwie "życzliwy"
Tylko gdzie to wysłać, do kogo
Takie łóżko, a taka dobra rzecz
Tobył świetny pomysł z tym łóżkiem
Jak ktoś chce sobie życie poprawić
To wystarczy poprawić poduszkę
Andrzej Poniedzielski
Chyba już można iść spać w wykonaniu Poniedzielskiego i Eli Adamiak
Berżeretka spod Łomży
W sobotę na wiejskiej zabawie
Trwa miłość na dystansach krótkich
Ona ubrana jest prawie
A on jest prawie trzeźwiutki
Spotkali się raczej przypadkiem
On w szatni jej sprzedał kuksańca
I teraz już idą na randkę
Choć znają się od dwóch tańców
Ref. Berżeretka spod Łomży
Berżeretka spod Łomży
Czy przed ciążą nas zdąży ustrzec
Berżereteńka ta
Niezwykle piękna jest ona
Pod Łomżą ma ksywę "szprycha"
Ma włosy tak utlenione
Że może pod wodą oddychać
On siłacz jest w formie czystej
Mięsień o mięsień wręcz strzyka
Karczycho ma tak wyrąbiste
Że trzeba trzech metrów szalika
Ref. Berżeretka spod Łomży...
Libido go męczy, więc idą
I długo nie będą wracać
On nie wie co znaczy libido
Lecz chciałby se trochę pomacać
Marzenia ją trawią, więc idą
I długo nie będą wracać
Marzenia są nie do spełnienia
Więc niech se mnie trochę pomaca
Ref. Berżeretka spod Łomży...
Tu dystans raptownie się skraca
Usilnie grasują hormony
Bo w sumie po co tam wracać
Bielizna zostaje zrzucona
Księżyc dyskretnie się schował
Słowiczych treli nie słychać
To może się wreszcie przedstawmy...
"Ja Marek", "Miło mi, Krycha!"
A później jest huczne wesele
Obrączki oddane wraz z ręką
W południe był ślub w kościele
Załatwiany na prędko
Miłość na dystansach krótkich
To jednak wielka potęga
Godzinę było milutko
A teraz do śmierci mordęga!!!
Ref. Berżeretka spod Łomży
Berżeretka spod Łomży
Już przed ciążą nie zdąży ustrzec
Berżereteńka ta!!!
autor: Tomasz Jachimek
Grupa Inicjatyw Teatralnych - Berżeretka spod Łomży
(mniej więcej od połowy)




