czwartek, 23 marca 2017
pi.kawa
koniec marca - zimny wiatr pizga po uszach
koniec tańca - ciepły pot spływa po czole
koniec uśmiechu - kąciki ust chowają się do konta
które już dawno jest na debecie
jadę na kredycie, na respiratorze
oddycham sam za siebie i trochę przed
(za często odwracam głowę)
koniec będzie na mnie krzyczał
kolejny miesiąc zdradza wiosnę
jebana zima słychać z każdej strony wiatru
nawet trawa nie prosi jeszcze o skoszenie
tylko ty przestań już ścinać wzrok
za innymi słońcami
Subskrybuj:
Posty (Atom)

