niedziela, 17 maja 2015
para.dox
mam wspomnienia cierpiące na efekt Dopplera
przenosząc się w czasie z rozpędu
widzę nieuchronne dwa kroki za mną
uchronne jedynie krok przed
pożar z dzieciństwa szybko przygasa
chociaż wiem dokładnie ile zabawek
stopiło się pod wodą i ile metrów miała chwila
dzisiaj kochanie
nie potrafię biegać tak szybko
żebyś zawsze była obok
może dlatego już mnie nie słyszysz
nadajemy na innych falach
innego morza
piątek, 15 maja 2015
rozmowa kontrowana
dzwonię do ciebie
nie odbierasz
moja wyobraźnia dzwoni do ciebie
Kaja Kowalewska
czekam aż mnie odbierzesz
jak najlepszy zegarek z lombardu
wtedy porozmawiamy na co przyszła pora
na wyobrażenia pełne sygnałów
czy pocztę głosową
zostaw wiadomość po nas
środa, 13 maja 2015
kon(iec)wersacje
wieszasz na mnie płaszcz, może żakiet
(cholera wie, zgubiłem słownik damsko-męski)
panikuję, dawno nie dotykało mnie nic tak pewnego siebie.
nie rzucę wszystkiego, nie mogę zawieść ani zawieźć
się do spojrzenia. cała nadzieja i nadzienie w wiszeniu
a ty wisisz nade mną jak dżem nad pączkiem
(w tej metaforze cukiernikiem będzie kontekst,
ewentualnie stres). zdejmujesz coś jeszcze,
kończą się ręce, krzesła, oparcia, dywany
(bo nie jesteśmy w Rosji), kończy się też film,
który oglądaliśmy od dobrych piętnastu minut.
pod łóżkiem znajduję słownik - mam wątpliwości
grynszpan to nie jest kolor na sufit. dmuchasz aż wyschnie
na paznokciach, nie mogę oprzeć się pokusie i wywołuję burzę -
rzucam żakiet na twoje plecy, ubierasz mnie w przekleństwa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

