sobota, 27 maja 2017

i.ronię złości

sezon na
wypierdalaj pan z tą kosiarką
uważam za otwarty
zupełnie jak carrefour - od siódmej

wolę zimę ciche odśnieżanie
i udawanie że nie widać syfu

dodałbym parę stopni do równoleżnika
bez udostępniania lokalizacji listonoszowi
(wolę odebrać maila niż awizo)

zgredzie który na mnie krzywo patrzysz
trójnogu który nie potrafisz trzymać kuli
przestań się przypieprzać 
i odśnież się na tym słońcu w tle kosiarek


środa, 17 maja 2017

zostaw coś na później

ale wtedy idziesz spać
i nie wiem czy od początku kłamiesz
czy tylko pieprzysz nadzieją

w sumie zawsze jest jakieś później
więc gdy będziesz wracała za kilka lat
nie śpij na stojąco

znalazłem twoje klucze na szafce
śpisz dzisiaj u mamy
i pijesz piwo z gnojem namawiającym do zdrady

edit
(wieczorem leżysz jednak w łóżku
niepotrzebnie przykrywam się zmartwieniami)


piątek, 12 maja 2017

ban.ały


zabierz mnie na chmurę bo cofnę wszystkie zostawione lajki
zdjęcia nagle przestaną mieć filtry a posty będą pełne mięsa
jest taki moment po całym dniu
kiedy z zęba wypada plomba i chrupie

dokładnie tak samo gdy idziesz z innymi na piwo
na uśmiechy nie ma rady nie ma nad czym się zbierać
może troszkę rozsypywać jak rzeczy z dziurawych paczek
(którymi broń boże nikt nie rzucał)

zmieniasz smak chrupiesz i dorzucasz do ognia
flirty płaskie jak łysina jak wyłamany ząb z grzebienia
trudno ocenić po ilu diastemach wyrzuca się oczekiwania
przedziałki stają się wielkie jak cisza