niedziela, 8 listopada 2020

sp.alone (298)


powiedziałem kocham ale sprawdziłaś VARem
i choć nie uznaję tego wyniku
(apelacja do noża została odrzucona) 
to do końca sezonu daleko
dwie połowy i odpadam

kończę właśnie pasek w spodniach
gwoździem przechodzę przez dziurkę 
nikt tego nie sprawdzał poza tobą
pusta ławka rezerwowych lub lęk przed wywołaniem 
(wychodzi na to samo) na ulicę 

gwiżdżesz na mnie pod kocem zbierają się nogi
wiem że wciąż rośniesz 
więc zmieniam taktykę i schodzę z boiska
w ten sposób już nie kopniesz
nie strzelisz pogarszasz swoją sytuację po twarzy





sobota, 7 listopada 2020

uwaga drzwi!

 
nie obrażaj się na demona
który nawet w nocy nie potrafi straszyć
(czasem w dzień boi się spojrzeć w lustro)
przed twoim przyjściem szuka całych skarpet
robi her.bate

a po wypiciu siekiery idzie rąbać 
tylko tak mógł się złożyć w całość 
w mało śmieszny ale jednak kawał 
szczęścia schowany w plamce
na twoim policzku 

potem zamknięty w ostatnim wagonie
jedzie do innej patrzeć w lustro
tam już bez skarpet bez szału 
bez wpadania w nagłe wymioty
całuje się po rogach




niedziela, 1 listopada 2020

***** *** x2


burza za oknami ma dziś czerwony kolor
głowy pod kartonami nie będą już padać
przed nie ma takiej opcji jadąc znów na OIOM
spojrzenie na zdjęcia - nie przejdą żadne kłamstwa

strzeli was piorun taki co to ledwo z gniazdka
wyskoczył i uczy się nowych fatality
nie bądźcie dziś tacy zdziwieni że kto machał
językiem agresji temu zęby wybili

swoją drogą jak zła musi być zwykła mama
żeby w deszczu z grzmotami na palcach i ustach
prosić dawno wylogowanych - wypierdalać!
zupa którą tam mieszacie znowu jest pusta

bez smaku i wyczucia bez chwili wytchnienia
w masce tik-tokera i kotem na kolanach
za oknem widzisz hasło zło bobrem zwyciężaj
posłuchaj ojca - zrób to o co prosi matka!