nie obrażaj się na demona
który nawet w nocy nie potrafi straszyć
(czasem w dzień boi się spojrzeć w lustro)
przed twoim przyjściem szuka całych skarpet
robi her.bate
a po wypiciu siekiery idzie rąbać
tylko tak mógł się złożyć w całość
w mało śmieszny ale jednak kawał
szczęścia schowany w plamce
na twoim policzku
potem zamknięty w ostatnim wagonie
jedzie do innej patrzeć w lustro
tam już bez skarpet bez szału
bez wpadania w nagłe wymioty
całuje się po rogach



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz