sobota, 12 kwietnia 2014

wpadłem w o.ko


i wyjść trudno
i zostać niepodobna

(za słowami widzę człowieka)
wieczorne zdjęcie twarzy przed snem
na półkę, na kilo bity

czwartek, 10 kwietnia 2014

w posiadaniu czasu


czwarta nocka z niedzieli na sobotę
nie znam już daty, liczę na godziny
może one dobiją mnie do brzegu

wszystkie znaki na niebie mówią wyraźnie
nie widać nieba. na szczęście jest refren
który trzyma gwiazdy w podbiciach

za dziesięć, pora iść, obudźcie kierownika
ktoś musiał spać na posterunku

wtorek, 8 kwietnia 2014

od cienie


jestem w mniejszości miejsc
gdzie zieleń
gdzie kostki grzęzną
we wczorajszym deszczu

gardło krzepnie
sadzi się roz sadza
większość we mnie
to suszone owoce
z ciebie

czwartek, 3 kwietnia 2014

kurczenie myśli


kończą się we mnie poranki
szklane poprawki do pełnej oceny zdrowia
za dużo ich za mało jego

robi się ciaśniej z dnia na noc
chociaż obok pusto od ludzi
pełno od słów 

szoruję ręce pumeksem nie schodzą
nie mają dokąd są w odpowiednim miejscu
obejmują przyjaciół wzrokiem

kobieto ze smutnym liskiem
wokół rozlewam twoje zdjęcia
zaczynają się we mnie wieczory

24.10.2012


wtorek, 1 kwietnia 2014

Śniadanie


(tablety z tableta)
przystawka przed obiadem

i nowy teledysk do "Words as Weapons":


Takiego ducha jak Birdy chętnie przygarnę ;)

sobota, 29 marca 2014

Dzieje się nic

nic we wszystkim brzmi tak


niby wiosna
niby ptaki
niby nóżki

a tylko zmęczenie
jest

poniedziałek, 10 marca 2014

drzwi


jako stół
otwierają się
w dół

(za rym przepraszam
następnym razem będzie pół)