czwartek, 10 września 2015

w.schody




okłam mnie 
mocniej niż dzień dobry
albo powiedz prawdę
zachowaj zdrowy rozsądek co do mnie
bo wiesz dobrze co o tym myślę
wiem tylko że tym razem
nie będzie ostrzeżenia
a całą winę wezmę na siebie

zdrowy rozsądek ma katar
wyciekają z niego bzdury

żeby iść trzeba połykać kolejne ciężkie schody*
nie przejdzie mi to przez gardło
za którymś stopniem będzie już można zdjąć buty
będzie płasko i będą chusteczki

chociaż raz chciałbym nie wiedzieć
co o tym wszystkim myślisz
albo - najlepiej - we wszystkim się pięknie pomylić
by móc pięknie naprawiać
gorączki i inne objawy
zdrowego rozsądku

*fragment z wiersza "Nerwica" Kai Kowalewskiej

niedziela, 6 września 2015

choroba lokomotywacyjna



w razie niebezpieczeństwa silnie pociągnąć za rączkę
i wyciągnąć pozostałości dziecka z głowy
zrób tak żeby było głośno
żeby nas nie było słychać

kochanie ciebie będzie słychać nawet w przejściu
pomiędzy wagonami pomiędzy stu- i -kotem
nawet gdyby cały pociąg ubrał zatyczki na okna
będzie słychać jak śpisz w mojej głowie

wysiadamy zapraszasz mnie 
uwierz - za tobą poszedłbym wszędzie
(może poza zakupami dłuższymi niż regio expres Schmidt)
tylko że dzisiaj mam dziurę w skarpecie
(a wiem jak lubisz to robić w skarpetach)

ucinasz mnie jak drzemkę - kiedy chcesz
to podobno takie zdrowe
któregoś pięknego dworca obudzisz się
wyszepczesz mi do ucha
nieuzasadnione użycie będzie nagradzane

wtorek, 1 września 2015

śladowe ilości stóp


najważniejsze?
najważniejsze jest poczucie własnej
przepony gdy humor dopisuje
do listy rachunków mandaty za zakłócanie nudy

z gwiazd?
z gwiazd moja droga to łączy się kropki
jak w dziecięcej kolorowance 
(a przecież tworzą je dorośli)

nikt do tej pory nie odkrył
dlaczego okładki krzyżówek 
prezentują się lepiej z wąsami
czarnymi zębami i ogólnym tuszem

nuda?
nuda nigdy nie ma zamalowanego oka
(tworzą ją dorośli dla siebie i bliźnich)
dobrze że zawsze masz otwartą gwiazdę
czekającą na ołówek huśtawkę i piwo

środa, 26 sierpnia 2015

EL gato


smutny kot
bardzo smutny kot
nie wie jak i gdzie
nie wie jak i co
piosenka zapętla się i z każdym kółkiem zmienia orzeczenie
tylko twój głos pozostaje ten sam
a biedny kot był już w każdym stanie skupienia

podmiot też potrafi ulec zmianie lub pokusie
ludzie wymagają od niego futra
(futro - jak wiadomo - służy do głaskania dłoni)
a biedny kot ma smykałkę jedynie do bycia motywem

kiedyś trzeba będzie wyjść z pudła
pogłaskać nosorożca - może nawet przytulić
na rogu pijanego sąsiada - ludzi kochana
to ja poznaję po rejestracjach
(ponieważ każdy ma wypisane na czole orzeczenie)

twoja jest solidna i biała 
jak świeżo malowana zebra
która nie może się doczekać nowych stóp
i łapek (a zostawianie śladów działa w obie strony)
nie daj sobie zmienić światła i podmiotu

środa, 19 sierpnia 2015

wiersz spóźniony

dla D.

kiedy pytam czy jutro się spotkamy?
mam na myśli czy rano muszę się ogolić?
ostatnio nie wiem co jest gorsze

połączyłbym przyjemne z pożytecznym
gdybyś tylko potrafiła jedną ręką przyrosnąć
do twarzy a drugą przecierać lustro ze zdumienia

jest we mnie więcej ciebie niż myślisz
(podkradam twój krem do stóp
podjadam chipsy gdy udajesz że nie patrzysz)

lubię kiedy mnie naciągasz na pierdoły
na siebie na gumę na piwo i jeszcze na pilota
ostatni kanał zawsze będzie należał do ciebie

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

miejsca, których nie powinno się naciskać




zanosi się na zmiany, spadną wszystkie naraz
albo na dwa, albo jak sójka spadną za może

już słyszę - zostaw za sobą łyka, może dwa
chociaż jeszcze nie kupiłem butelki

nie wiem co ma większe oczy
oczekiwanie czy - jednak - moje niedoczekanie

do przerwy, gdzie każda góra kończy się stopą
a po reklamach zaczyna nowe pasmo

nadają program o ptakach, o wzlotach i pikowaniu
chodź, kupię ci to frugo ostatni raz

(zanim rozbiję się z głosem Czubówny w tle)

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

szew (nie)właściwy

gotujesz?

to tylko sen przypala się na patelni
szuka swojego smaku

mogłabyś dodać przypraw 
pieprzu soli sproszkowanego uśmiechu

ostatecznie to tylko czarny naleśnik
którego nikt nigdy nie zje

taki głód trzeba pielęgnować
wszak nie o to chodzi żeby złapać króliczka

łatwo powiedzieć kiedy potrafi się gotować
a sen to kuchnia z dwoma kubkami

(czystym i brudnym)