sobota, 4 grudnia 2010

Children of The Revolution

Może i jestem za stary na bycie "dzieckiem rewolucji", tak samo jak za wiele mam już wiosen by uskuteczniać "młodzieńczy bunt", ale gdzieś tam w środku coś chce się zagotować. Pewnie znów wyjdzie z tego co najwyżej kawa zbożowa.
Póki co w ramach tego "buntu" okazało się, że... jestem uzależniony od krówek, nie jadłem ich od lat, a teraz nie mogę przestać, dziwne zjawisko. Plus zaobserwowałem, że od bardzo dawna nie doświadczyłem deja vu, a to chyba dobrze, znaczy - coś naprawdę nowego dzieje się w moim życiu, tylko kurczak sam jeszcze nie wiem co.
Wróciłem nieco do pisania, póki co imperatywu starcza na pojedyncze wersy, czasem strofy, które dopełniam rzemieślniczymi "dopchajdziurami", ale to już sporo, przynajmniej dla mnie, bo pisanie zawsze było moim wentylem bezpieczeństwa. A ostatnio bez niego wybuchałem w środku nazbyt często.
Więc idzie ku lepszemu, zwłaszcza, że piękna zima już nadeszła :)

T-Rex - Children of the Revolution

Yeah
Well you can bump and grind
It is good for your mind
Well you can twist and shout let it all hang out
But you won't fool the children of the revolution
No you won't fool the children of the revolution, no no no

Well you can tear a plane in the falling rain
I drive a rolls royce 'cos it's good for my voice
But you won't fool the children of the revolution
No you won't fool the children of the revolution, no no no - yeah!

But you won't fool the children of the revolution
No you won't fool the children of the revolution
No you won't fool the children of the revolution
No you won't fool the children of the revolution
No way, yeah, wow!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz