I znów ta bezsenna noc, nadchodzi zawsze raz na 3 tygodnie. Przyzwyczaiłem się, albo to ona przyzwyczaiła się do mnie sam nie wiem. Powoli zaczyna się wiosna, dłuższe. cieplejsze dni sprzyjają nowym pomysłom. Jogging, siłownia i kto wie - może w końcu nauczę się pływać? W każdym razie potrzebuję endorfin i odrobiny adrenaliny, bo dość mam mojego nudnego życia. Słońce sprzyja chwytaniu za aparat i ruszaniu w plener, na to również postaram się znaleźć czas. Okazuje się, że stara prawda ciągle jest trafna - jeśli masz tyle zajęć, że się nie wyrabiasz, to zajmij się czymś jeszcze aby napiąć grafik jak strunę z najwyższego dźwięku.Tak jak przypuszczałem X factor powoli się rozkręca zwłaszcza rozkręca się Czesław, i dobrze, bo gdyby nie on ten program byłby zupełnie nudny. Nadal nie ma rewelacji, być może późniejsze etapy będą ciekawsze.
House powoli zbliża się do końca 7 serii, mam nadzieję, że ostatniej, bo pomysły scenarzystom powoli się kończą. Jedno co im się nie kończy to świetne piosenki, jak choćby
Peter Gabriel - My body is a cage
Z rzeczy na które chciałbym sobie teraz ponarzekać to nie mam z kim iść do kina, teatru itd., jeśli jest ktoś chętny to niech się nie krępuje, wystarczy, że ja będę.


Gdybym mieszkała bliżej, wyciągnęłabym Cię do kina, ale jak będę w Twoim mieście, to będę pamiętała :)
OdpowiedzUsuńba, skąd my to znamy :)
OdpowiedzUsuńW takim razie trzymam za słowo i jakby co to się przypomnę :P ja stawiam co by nie było wątpliwości :)
OdpowiedzUsuńMargo, wuszka, pozdrawiam :)
U mnie nie ma ani kina ani teatru :) Za to, jak przychodzi ochota na powyższe ciągnie za sobą całą wyprawę. I to bywa na naszym końcu świata dobre...
OdpowiedzUsuńW swojej bezsenności nie widzę regularności, ale ostatnio coraz częściej mnie dopada. I sama nie wiem- dobrze to czy źle
Pozdrawiam :)
zuzia, również pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńech fakt, że kiedyś kiedy nie mieszkałem w Poznaniu też każda wyprawa do teatru, kina była sama w sobie czymś niezwykłym. Teraz mając to wszystko niemal pod nosem, nie mam na nic czasu :(
bezsenność od czasu do czasu dobrze robi, bo jest cała noc na rachunek sumienia...
raz jeszcze pozdrawiam :)