czwartek, 20 grudnia 2012
nawroty
nazywajmy rzeczy po imieniu
kobiety które kochaliśmy będąc nastolatkami
są już stare i wypite
a nikt nie lubi zbierać pustych butelek
nawet jeśli musi
chociaż nie ma w tym nic złego
nazywajmy rzeczy po nazwiskach
kobiet które musiały lub chciały je zmienić
jak stację w radiu z ulubionej na własną
wspólną audycję reklamową
gdzie przerwą jest uśmiech
chociaż nie ma w tym niczego dobrego
nazywajmy rzeczy po nas
wyschnięte bukiety zamieniane w puste wazony
w końcu chowane bez śladu
pękające jak butelki wódki na czterech
gdzie przerwą jest płacz
chociaż nie ma w tym niczego
nazywamy rzeczy po czasie
imionami naszych byłych
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


dobry materiał na bardzo dobry wiersz, widzę w tym tekście spory potencjał, kilka cięć by się przydało jednak :)
OdpowiedzUsuńw takim razie pora naostrzyć nożyczki... A próba zrytmizowania będzie miała tutaj sens Twoim zdaniem? :)
OdpowiedzUsuńNie to jest dobre i sprawdzi się jako wiersz biały. Skąd Ci pomysł na rytmizowanie przyszedł?
OdpowiedzUsuńTak ostatnio mam ochotę napisać coś rytmicznego, a przynajmniej czegoś co płynie, ale faktycznie tutaj się to nie uda. Zrobię za to kilka cięć za Twoją radą.
OdpowiedzUsuń