sobota, 24 września 2016

brzydkie stare kobiety

Dzisiaj coś nowego (dla kogoś kto od dziesięciu lat pije kawę w jednym kubku "nowe" brzmi przerażająco), oto wiersz Łukasza Bernadego - poety, prozaika, bajkopisarza, (re)animatora kultury i baśnioopowiadacza z Szamotuł (wiem, powinienem dodać jeszcze kilkanaście określeń ale wtedy zostanę posądzony o "wyliczankowy charakter tekstu"). Łukasz pisze od lat, jest autorem między innymi zbioru podań, opowieści, baśni i legend powiatu szamotulskiego pt.: "Królewna na dnie studni", jak również współautorem antologii poetyckiej portalu pisarskiego "Niebieskie krzesło", niedługo zaś pojawi się w księgarniach książka: "Słoneczko opowiada - historyjki na dzień dobry", gdzie wśród autorów historyjek dla najmłodszych również znajdziemy Łukasza. 
Z góry przepraszam bo zapewne pominąłem jakieś 999 książek i projektów w jakich nasz dzisiejszy bohater brał udział. Generalny przekaz jest - mam nadzieję - jasny, Łukasz to prawdziwy człowiek orkiestra (i mam na myśli te najlepsze z najlepszych orkiestr), wiele mu zawdzięczam i nawet nie będę udawał, że jestem tutaj jakoś obiektywny.

Dobra, laurka napisana, to teraz pora na wiersz, część twórczości Łukasza "wisi" wciąż na portalu pisarskim, więc chętnym podrzucam linka do zapominowego (taki nick) profilu.

Brzydkie stare kobiety

brzydkie stare kobiety
oferują przechodniom tulipany
z etykietą zastępczą uśmiechu
kulą się przy murze

tulipany za dwa pięćdziesiąt
dla chłopców i ich wybranek
które tańczą
w kolorowych sukienkach

potem wstają czekają chwilę
aż ścierpnięte nogi przestaną boleć
wylewają wodę z wiaderek
i powoli wracają do ciemnych mieszkań

A w ramach bonusu wersja audio powyższego (zdjęcie zupełnie od czapy gdyby ktoś pytał): 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz