piątek, 12 maja 2017

ban.ały


zabierz mnie na chmurę bo cofnę wszystkie zostawione lajki
zdjęcia nagle przestaną mieć filtry a posty będą pełne mięsa
jest taki moment po całym dniu
kiedy z zęba wypada plomba i chrupie

dokładnie tak samo gdy idziesz z innymi na piwo
na uśmiechy nie ma rady nie ma nad czym się zbierać
może troszkę rozsypywać jak rzeczy z dziurawych paczek
(którymi broń boże nikt nie rzucał)

zmieniasz smak chrupiesz i dorzucasz do ognia
flirty płaskie jak łysina jak wyłamany ząb z grzebienia
trudno ocenić po ilu diastemach wyrzuca się oczekiwania
przedziałki stają się wielkie jak cisza

1 komentarz: