poniedziałek, 14 września 2020

cashtany

 

już spadają zwalniają miejsca w ogródkach
do których i tak nie zaglądam
nie podejdę nie zagadam nie odsuwam krzesła
nie mam na imię podaj mi swój numer


jestem tylko ludzikiem który nie nosi zapałek
nie oczekuj ognia dymu mgły 
to przypala się wzrok podniesiony za wysoko
można za niego dostać w twarz


prosisz - idź napisz coś do rapu - odpowiadam - potem
wyciągam kapelusz by przywitać się z biedą
pękam prosto z drzewa jak skruszony klecha
poczekam aż mnie znajdziesz aż napiszesz na spotted:


chłopaku - więcej już nie mieszaj!
przejeżdżasz ale tylko tylnym kołem
i czuję jak rozbita butelka gryzie znowu w stopę
powiedz gdzie mieszkasz gdzie rosną twoje drzewa




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz