nie ma tego złego - oddałaś mi książki
pewnie bez lektury od zawsze łatwiej było ci pisać
piąty raz idziesz na studia nawet nie musisz wychodzić
z siebie znasz tylko najlepsze kawałki życia
(i jest ich wiele)
pewnie bez lektury od zawsze łatwiej było ci pisać
piąty raz idziesz na studia nawet nie musisz wychodzić
z siebie znasz tylko najlepsze kawałki życia
(i jest ich wiele)
daleko mi było do Janków, Januszy, Jeremiaszy, Greya
daleko mi do mieszania zaufania ze zwykłym faux pas
nie sądziłem że tak łatwo wymieniasz
że w swojej pięknej główce czekasz na ojca
(który nie wróci)
teraz tylko myśli szczypią bo spieprzyłaś jesień
za oknem już nawet biedronki latają chińskie
i bardzo przepraszam - za tobą nie pobiegnę
zamykasz oczy i odwracasz głowę - nie będę już bliżej
(ostatnia próba pocałunku)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz