Są takie chwile w życiu gdy jest kiepsko i człowiek sam nie wie co ze sobą zrobić. Później te chwile stają się częściami naszej szeroko rozumianej przeszłości i nie mamy wyjścia - trzeba nauczyć się z nimi żyć. Co najważniejsze - żyć z myślą o przyszłości, bo nic innego nam nie zostało.Powoli mi się to udaje, a dokładniej cała ta sekwencja ruszyła jak lawina, i bardzo dobrze.
Można powiedzieć, że nabieram kolorów, czułem się czasami jak opuszczona kolorowanka, teraz ktoś wziął ją w ręce. Nieważne czy pomaluje wszystkie zawarte w niej rysunki czy też nie, ważne, że będzie to chociaż jedno jaskrawe pociągnięcie...
W maju kończy mi się umowa o pracę, trochę się boję, bo właśnie wylądowałem na przymusowym zwolnieniu lekarskim, no cóż, zobaczymy czy są na tym świecie jeszcze porządni pracodawcy...
Długo się wahałem jaką piosenką uczcić ten wieczór, padło na taką panią co się zwie
Norah Jones - Don't know why
aha, obrazek jest z Wyspy Tajemnic, proszę nie oceniać jego doboru bez znajomości kontekstu :P





