niedziela, 26 stycznia 2020

k(r)ocie


z tej mgły nie da się wyjechać
uciec ani zrobić zdjęcia
czekasz na dobrą kolację 
z kotami marniej i marniej

nikt im nie miauczy jak ty
ale nie możesz się martwić
zbierasz się rzucasz wszystko
wyjedź daleko lub blisko

byle tylko przebiło się powietrze
w mgle jak w kole łatwo się stoczyć
pomylić w liczeniu w oczekiwaniu
na asekurację

pamiętaj że nie można wepchnąć się do gniazda
nikt się o to nie zakłada 
ale skoro jeszcze lecisz
poczekam

lądowanie będzie kończyło się oklaskami


niedziela, 10 listopada 2019

Wszystkiego najlepszego 2

13.11.xxxx

ze wszystkich prezentów chcę jeden
zrobić ostatnią kawę u ciebie w kuchni
rozłożyć łóżko na wieczór
i odpoczywać obok

teraz jabłko czernieje w ręce
przybywa kilogramów na plecach
uginają się szafki od kubków
samotnych i napuchniętych powietrzem

nadal oglądam za ciebie
oceniam i wiem co byś powiedziała
wciąż mnie kopiesz i ogarniasz
czuwasz nad rozlanym alkoholem

twardnieją oczy od miękkiego spojrzenia
koniec świata już był


wtorek, 13 sierpnia 2019

wszystkiego najlepszego

ostatnich sezonów już nie obejrzałaś
zrobię to za ciebie
i będę zastanawiał się nad reakcją

nie kupię kartki nawet kwiaty
będą inne niż zwykle tylko whisky
rozleję w jedną szklankę

pamiętasz jak wchodziłem bez pukania
i robiłem sobie kawę
nie będzie już nigdy takiej swobody

w mojej głowie
wciąż sprzątam po którejś z imprez
wyjątkowo daleko mam do siebie


piątek, 12 lipca 2019

Koniec świata


twardnieją oczy od światła
pociąg rozbija mgłę przed stacją
wracasz z pracy

nigdy więcej nie będę czekał
ani otwierał połamanych wafelków
za dużo sprzątania

pokruszyło się wylało
nie będę już kleił podstawiał miski
kończę z patrzeniem w oczy

czwartek, 7 marca 2019

pochodzę z butów

zanim rozpadną się wkładki ortopedyczne
co do jednej pary
zawsze są jakieś uwagi na końcu zeszytów
pod postacią penisów czy szturchnięć

tam gdzie kiedyś biegałem
dzisiaj nawet boję się przyjechać
bo już mi nie otworzysz
nie zdejmę butów po usłyszeniu słodkiego
gdzie na dywan w tych buciorach!

żeby cię spotkać muszę odgarnąć kwiaty
poprawić zdjęcie przekrzywione przez wiatr
byliśmy nie do pary - i dobrze
każdy miał swój pokój i wojnę

ściągi pożyczane z ławki obok
nigdy się nie powtórzą nie będą celujące
w punkt pozbawienia uśmiechu
równoległy do wspomnień
przecinający nieważny już dowód



poniedziałek, 14 stycznia 2019

nie odbieram komórki




ostatnim razem dzwoniło serce
spóźni się - utknęło gdzieś w korku
w gardle przy przełykaniu obrazu i dźwięku
łączenie tych dwóch wciąż powoduje awarię

bliżej nieznane kody błędów
sprawiają przykrość jak zacięcia od papieru
wywala korki przy zbliżeniach
kiedyś będę musiał zajrzeć do skrzynki
odsłuchać pozostawione
nic

piątek, 23 listopada 2018

vib.racje


dziś w nocy dostanę zawału
czuję to w kościach ale nie pękam
będzie dobrze będą jeszcze poranki
i otwarte paczki chipsów na śniadanie

nic tak nie cieszy jak drobne do automatu
znalezione w najczarniejszej kieszeni
unikanie dziur pomaga 
tylko ile można cerować

bypassy utrzymują ulubiony sweter w modzie
choć rozrywa się powoli noc od dnia
już ptaki wydają pierwsze dźwięki
już sąsiad wydaje ostatnie pieniądze

zaraz pęknie butelka
i nie będzie miał kto wyjść na stację
giną już uliczne latarnie
pora na mnie