Do D.Przy Tobie jestem sobą, nie muszę się zastanawiać nad niczym, po prostu wiem, że jesteś, wiem, że nawet najzwyklejsze czynności (np. leżenie obok siebie przed tv, spacer) smakują inaczej, lepiej, kiedy to Ty jesteś obok. Nie wiem czy potrafię właściwie odpowiedzieć na postawione przez Ciebie pytanie... ale wszystko co mówię, mówię szczerze.
I mogę tylko dodać wiersz Baczyńskiego:
O nieba płynnych pogód,
o ptaki, o natchnienia.
Nie wydeptana ziemia,
nie wyśpiewane Bogu
te drzewa, te kaskady
iskier, ten oddech nieba,
w ramionach jak w kolebach
zamknięty. Jak cokoły
drzewa z szumem na poły;
serca jak dzbany łaski,
takie serca jak gwiazdki,
takie oczu obłoki,
taki lot - za wysoki.
Słońce, słońce w ramionach
czy twego ciała kryształ
pełen owoców białych,
gdzie zdrój zielony tryska,
gdzie oczy miękkie w mroku
tak pół mnie, a pół Bogu.
Twych kroków korowody
w urojonych alejach,
twe odbicia u wody
jak w pragnieniach, w nadziejach.
Twoje usta u źródeł
to syte, to znów głodne,
i twój śmiech, i płakanie
nie odpłynie, zostanie.
Uniosę je, przeniosę
jak ramionami - głosem,
w czas daleki, wysoko,
w obcowanie obłokom.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz