przymierzam twoje źrenice
ciasne wąskie dwugroszówki
a jednak zielone zieleńsze
od wielkiego szaszłyka z drzew
patrzę przez nie tracę ostrość
jak nóż który przed laty
stępił się na ręce i zębach
dobrze że przeszłość się wytarła
kochanych kłopotów nigdy za wiele
pstryczków w nos kuksańców
i innych przyjemności na „m”
teraz wiem że patrzeć to za mało
teraz widzę
dla D.


"teraz wiem że patrzeć to za mało
OdpowiedzUsuńteraz widzę"
dziękuję za piękne i dobre zakończenie
teraz widzę ...