środa, 5 września 2012

O choroba...

Właśnie, choruję, nikt tego nie lubi tym bardziej kiedy musi do tego chodzić do roboty. Czuję się źle, fatalnie plus kilka innych negatywnych określeń każdy sam może sobie dobrać.
Są jeszcze inne sprawy, przez które czuję się coraz gorzej, bardzo możliwe, że znowu coś zepsułem, coś dla mnie ważnego, coś wyjątkowego, coś czego nie potrafiłem docenić, coś czego nie mogę naprawić zwykłym "przepraszam"... ale... skoro ja tego nie mogę to może wyręczy mnie... Hugh Grant:
http://www.youtube.com/watch?v=N2qvA5ClkJo&feature=fvwrel
(przyznaję, to było poniżej pewnego poziomu)

A coś ode mnie? Jakiś kawałek poezji czy czegoś poezjopodobnego? A co mi tam, mogę spróbować:

ludzie wciąż jak liście zamiatają chodniki
zaliczają upadki o wzniesienia
i wzloty nad pęknięciami z bzdur

nigdy nie wiadomo co trudniej pozbierać
miedziaki rozrzucone na ladzie
czy myśli rozbite przez rachunek


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz