sobota, 26 kwietnia 2014

oretyk


jesteś stolicą
regeneracją każdego wypadku
a ja
mam więcej niż miliony mililitrów prostych
o molekułach emocji wykładów pożyczek
zaciąganych do łóżka razem z hipoteką
muszę się wykupić zanim ciasno okrąży
obwodnica
wszystkie gesty wyjazdowe

a może zostanę
twoim obszarem
przyczepisz mi tabliczkę obcym wstęp wzbroniony
gapiów obezwładnimy blokadą remontem
kupimy kamienicę ponoć do rozbiórki
i w rytm walca będziemy się mieścić
zakładać osady warstwa po warstwie

a gdy upadniemy
zastaną po nas wioski podobnych mieszkańców
podobnych budynków

grudzień 2008 r. (dla N.)

3 komentarze:

  1. czy dziś dzień na romantyzm? czy dziś wszystko mnie musi poruszać? deszcz, wiersze, nawet parapet i zasłonki w kwiatki...
    ps zatrzymujesz... wierszem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy dzień jest dniem "na romantyzm", choćby taki ukryty - miejski, deszczowy, parapetowy i zasłonowy...

      Cieszę się, że takie "znaleziska archeologiczne" potrafią zatrzymać :)

      Usuń
  2. ja dziś też grzebie w przeszłościach. i w ziemi na dachu.
    spozywam czekoladę w nadmiernej ilości.
    gubię buty.
    w miejscach które sa niedostępne dla oczu. w rozebranych kamienicach zatrzymał się czas.

    OdpowiedzUsuń