regeneracją każdego wypadku
a ja
mam więcej niż miliony mililitrów prostych
o molekułach emocji wykładów pożyczek
zaciąganych do łóżka razem z hipoteką
muszę się wykupić zanim ciasno okrąży
obwodnica
wszystkie gesty wyjazdowe
a może zostanę
twoim obszarem
przyczepisz mi tabliczkę obcym wstęp wzbroniony
gapiów obezwładnimy blokadą remontem
kupimy kamienicę ponoć do rozbiórki
i w rytm walca będziemy się mieścić
zakładać osady warstwa po warstwie
a gdy upadniemy
zastaną po nas wioski podobnych mieszkańców
podobnych budynków
grudzień 2008 r. (dla N.)


czy dziś dzień na romantyzm? czy dziś wszystko mnie musi poruszać? deszcz, wiersze, nawet parapet i zasłonki w kwiatki...
OdpowiedzUsuńps zatrzymujesz... wierszem...
każdy dzień jest dniem "na romantyzm", choćby taki ukryty - miejski, deszczowy, parapetowy i zasłonowy...
UsuńCieszę się, że takie "znaleziska archeologiczne" potrafią zatrzymać :)
ja dziś też grzebie w przeszłościach. i w ziemi na dachu.
OdpowiedzUsuńspozywam czekoladę w nadmiernej ilości.
gubię buty.
w miejscach które sa niedostępne dla oczu. w rozebranych kamienicach zatrzymał się czas.