wtorek, 22 kwietnia 2014

wiersz wymuszczony, auto(e)strada


z niektórych snów można zaparzyć herbatę
/kaj./chaos/

A dwa lata temu - gdzie byłaś wiążąc sznurowadła
swoich trampek, glanów, herbat?
Czy dach opowiadał ci dobranocki?

Ja piłem niedojrzałe piwo, prosto z twarzy
z wymuszeń, narzuceń i docisków. Były tematy
do rozmów - ciągłe zmiany rozkładów.
Choć wciąż te same pociągi.

Od niektórych ludzi się nie odchodzi

To dlatego zawsze bałem się podejść
podjeść i poczekać. Tak trudno stoi się na zielonym.

A (za) dwa lata - gdzie będziesz wiązała drogi
autostrad, bocznic, herbat?
Czy ogród na dachu będzie ci szeptał dobranoc?

Pozostaje tylko upić się snami, skoczyć.
(n)a dwa.

6 komentarzy:

  1. chaos wprawiasz w chaos. pięknie i mocno lirycznie.
    i nie wiem co powiedzieć
    naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chaotycznie dziękuję, myślę, że nie trzeba nic mówić, milczenie też jest dobre :)


      Jakiś dziwny dziś dzień, kupiłem buty do biegania, założyłem, i w głowie zadałem sobie pytanie: "co się z tym dalej robi?!" ;D

      Usuń
    2. przydałaby się instrukcja do butów? co?;)
      jesteś szalony M., tak bardzo pozytywnie :D

      ps milczę dziś. nad herbatą ze snów.

      Usuń
  2. pozwolę sobie być pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja w dalszym ciągu. jestem.

    OdpowiedzUsuń
  4. dziękuję, chociaż obiektywnie patrząc - kiedyś pisałem lepiej ;P

    OdpowiedzUsuń