/kaj./chaos/
A dwa lata temu - gdzie byłaś wiążąc sznurowadła
swoich trampek, glanów, herbat?
Czy dach opowiadał ci dobranocki?
Ja piłem niedojrzałe piwo, prosto z twarzy
z wymuszeń, narzuceń i docisków. Były tematy
do rozmów - ciągłe zmiany rozkładów.
Choć wciąż te same pociągi.
Od niektórych ludzi się nie odchodzi
To dlatego zawsze bałem się podejść
podjeść i poczekać. Tak trudno stoi się na zielonym.
A (za) dwa lata - gdzie będziesz wiązała drogi
autostrad, bocznic, herbat?
Czy ogród na dachu będzie ci szeptał dobranoc?
Pozostaje tylko upić się snami, skoczyć.
(n)a dwa.


chaos wprawiasz w chaos. pięknie i mocno lirycznie.
OdpowiedzUsuńi nie wiem co powiedzieć
naprawdę.
chaotycznie dziękuję, myślę, że nie trzeba nic mówić, milczenie też jest dobre :)
UsuńJakiś dziwny dziś dzień, kupiłem buty do biegania, założyłem, i w głowie zadałem sobie pytanie: "co się z tym dalej robi?!" ;D
przydałaby się instrukcja do butów? co?;)
Usuńjesteś szalony M., tak bardzo pozytywnie :D
ps milczę dziś. nad herbatą ze snów.
pozwolę sobie być pod wrażeniem :)
OdpowiedzUsuńja w dalszym ciągu. jestem.
OdpowiedzUsuńdziękuję, chociaż obiektywnie patrząc - kiedyś pisałem lepiej ;P
OdpowiedzUsuń