próbuję przypomnieć sobie
jakieś peronowe pożegnanie, powitanie,
całowanie
nie potrafię, najmniejsze miłostki
wypierają z pamięci stare miłości
dobrze że jeszcze tory są na swoim miejscu
i pociągi spóźniają się
z pocałunkami
nic nigdy nie łamało mi tak kolan
jak "nie"


ehh, jestem za bardzo sentymentalna, pamiętam wszystkie.. a może po prostu tak dużo ich nie było:)
OdpowiedzUsuńU mnie z pewnością nie było ich dużo, ale szczegółów żadnego takiego spotkania/pożegnania nie pamiętam, ani jaka była wtedy pogoda, ani co miała na sobie, ani czego nie miała... biała plama.
UsuńWidać tak jest dla mnie lepiej :)
Pozdrawiam
dobrze jest wymazać i mieć spokój. ducha ;)
OdpowiedzUsuń