- dzień dobry, byłem dłużny dwadzieścia jeden groszy...
- i specjalnie się pan fatygował?
(w myślach: - nie, akurat przechodziłem, ale lubię tutaj zaglądać zwłaszcza kiedy wiem, że panią spotkam...)
(w ustach:)
- tak.
Potrzebuję pilnej naprawy nawierzchni na trasie mózg - usta.
czwartek, 26 czerwca 2014
niedziela, 22 czerwca 2014
środa, 18 czerwca 2014
całe życie w pechu
może gdybym cię nie kupił w 97'
dziś byłaby niedziela
wieczna niedziela
obiecuję - nigdy więcej
nie urodzę się
13 w piątek
piątek, 13 czerwca 2014
rejestracje
szedłem dzisiaj za długimi blond nogami
i jednak
wybieram krótkie brunatne poliki
jeszcze o samochodach miałem napisać:
rano wyszła im gęsia skórka na dachach
i widziałem w komisie
malucha za siedem tysięcy
czwartek, 5 czerwca 2014
na posterunku wszystkich chmur
chyba, że się odwrócę, wtedy tak
przed, nie – do noszę, i susza
straszą białą kliniką
i zieloną metryką
środa, 4 czerwca 2014
trzymam
na ślinę
(na) słowo honoru
tylko puchnie we mnie
gniew
w każdym zagnieceniu koszuli
rozrywa
jak ból ostatniego zęba
wypadam
(na) słowo honoru
tylko puchnie we mnie
gniew
w każdym zagnieceniu koszuli
rozrywa
jak ból ostatniego zęba
wypadam
I'm the hero of the story, don't need to be saved
poniedziałek, 2 czerwca 2014
głodówka
prze ciskam się
przez nieme de konstrukcje
miasta
dzikość serca zwiastuje wkurwienie nerek
i wrzask wątroby
a więc cisza i głaskanie oczami
pięknych kobiet na przystankach
ale ty nie patrz na mnie
boję się że ugryziesz
wgryza się we mnie miasto
zdechnie z głodu
Subskrybuj:
Posty (Atom)


