ze wszystkich prezentów chcę jeden
zrobić ostatnią kawę u ciebie w kuchni
rozłożyć łóżko na wieczór
i odpoczywać obok
teraz jabłko czernieje w ręce
przybywa kilogramów na plecach
uginają się szafki od kubków
samotnych i napuchniętych powietrzem
nadal oglądam za ciebie
oceniam i wiem co byś powiedziała
wciąż mnie kopiesz i ogarniasz
czuwasz nad rozlanym alkoholem
twardnieją oczy od miękkiego spojrzenia
koniec świata już był


