wtorek, 30 października 2018

mgła.vice




coraz częściej wszystko zamyka się w dwóch słowach
po wypłacie - magiczne niezliczone obietnice
podobnie jest z jutro pójdę do lekarza
tworzą się mantry jak autobusy zastępcze

przecież jakoś uda się dotrzeć wyszlifować
swoją obecność na papier (monitor też jest ok)
nigdy nie precyzuję po której wypłacie
im więcej zostaje w cieniu tym lepiej

drugie miejsce nigdy nie rzuca się w oczy
tworzy umiarkowaną zazdrość nie wydłuża kolejki
pojadę następnym żeby uniknąć tłumu
dotyku zastępczego na który nie sprzedałem biletu

stoję z kupioną pointą w ręku i brakiem odwagi
by dopisać coś na ścianie before I die
jedyne co przychodzi na myśl - doczekać wypłaty
nie mieści się w kredzie w kadrze przechodniów
w menu lokalnej przychodni
dostaję drugi numerek



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz