bez cienia (do powiek) zwątpienia
kolejne zablokowane miejsca
wmawiam że znajdę inne
aż znajdę i nie będę umiał ich wymówić
utrzymać na powierzchni
dasz mi spokój
w każdą wyciągniętą rękę
idealnie rzecz ujmując - tylko malinowa herbata
odrobina prozy pod postacią schabowych
koc serial lub pomiń reklamę i gra w którą raz wygrałaś
(i wystarczy) pięć sekund w trakcie których nic nie boli
będzie nas więcej - w tym jest (nie)cały sekret
w tym żeby bez słowa o tym co głośne
i z krzykiem wchodzić tam gdzie grozi wyciszenie
nawet nie pytać - spojrzeniem odpowiadać możesz
już spadają zwalniają miejsca w ogródkach
do których i tak nie zaglądam
nie podejdę nie zagadam nie odsuwam krzesła
nie mam na imię podaj mi swój numer
jestem tylko ludzikiem który nie nosi zapałek
nie oczekuj ognia dymu mgły
to przypala się wzrok podniesiony za wysoko
można za niego dostać w twarz
prosisz - idź napisz coś do rapu - odpowiadam - potem
wyciągam kapelusz by przywitać się z biedą
pękam prosto z drzewa jak skruszony klecha
poczekam aż mnie znajdziesz aż napiszesz na spotted:
chłopaku - więcej już nie mieszaj!
przejeżdżasz ale tylko tylnym kołem
i czuję jak rozbita butelka gryzie znowu w stopę
powiedz gdzie mieszkasz gdzie rosną twoje drzewa