wtorek, 3 sierpnia 2010

deja vu



Zastanawialiście się kiedyś nad tytułowym zjawiskiem? Podobno doświadcza go większość ludzi, raz na jakiś czas będąc w miejscu w którym nigdy nie byliśmy nasz mózg mówi "ja to chyba skądś znam". Mogę pisać różne rzeczy, przepraszać, prosić, złościć się, zmieniać... ale prawda jest taka, że to jedno pozostaje bez zmian i nie mam na to żadnego wpływu, dwa, trzy razy w tygodniu doświadczam deja vu. Czy to często? Nie znam żadnych statystyk na ten temat, ale chyba tak. Jeszcze bardziej niepokojący jest inny fakt - deja vu często towarzyszy przeróżnym zaburzeniom neurologicznym, psychozie, schizofrenii i innym równie przyjemnie brzmiącym słowom.
Daleko stąd do wyciągania jakichkolwiek wniosków, pewnie przyjdą z czasem same.

Nie Brookliński Most

Rozdzierający
Jak tygrysa pazur
Antylopy plecy
Jest smutek człowieczy

Nie brookliński most
Ale przemienić
W jasny, nowy dzień
Najsmutniejszą noc -
To jest dopiero coś!

Przerażający
Jak ozdoba świata
Co w malignie bredzi
Jest obłęd człowieczy

Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los-
To jest dopiero coś!

Będziemy smucić się starannie!
Będziemy szaleć nienagannie!
Będziemy naprzód niesłychanie!
Ku polanie!

Edward Stachura

3 komentarze:

  1. To obłęd człowieczy przecież:) deja vu jest niesamowicie intrygujące, a że częste... może to jakieś skrywane tęsknoty

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedyś mi nauczycielka z podstawówki powiedziała, że deja vu to już zapisana przyszłość, którą poznaliśmy we śnie, ale nie mogliśmy jej zapamiętać. kiedy doświadczamy deja vu staje się to potwierdzeniem tego, że tu właśnie mieliśmy być, i że to dobrze jest. za każdym razem kiedy mam deja vu uspokajam się. boję się, kiedy tego wrażenia nagle mi brakuje. wtedy myślę, że się gubię ze swoim przeznaczeniem.

    OdpowiedzUsuń
  3. zuzia - raczej nie skrywane tęsknoty, na szczęście takich nie mam (to znaczy - nie mam "skrywanych") :)

    barbaro - ciekawa interpretacja, chyba zacznę ją stosować, zdecydowanie lepiej gdy "deja vu" uspokaja niż powoduje niepokój. Ot pozytywne zaklinanie rzeczywistości w praktyce :)

    OdpowiedzUsuń