sobota, 18 września 2010

"ja go tak lubię jak zadrę w dupie"


Słowa Peresady w zasadzie każdy mógłby do kogoś przypisać, takie jest życie, często na swojej drodze spotykamy ludzi, których niekoniecznie widzielibyśmy na prywatnej liście "100 osób, które warto znać". Często spotykamy ludzi, którzy nas ranią, zaś spotkać prawdziwą Gałązkę Jabłoni jest szalenie trudno i nic na te proporcje nie poradzimy. Pozostaje pogodzić się z tym wszystkim i iść, iść, iść...

To może oddam głos Stedowi:

Ja sobie pójdę precz,
Pójdę precz daleko,
Do Zagubinowa.
W oddali zniknie
Głowa moja płowa.

Lecz jeszcze, o, pani,
Doczekasz się dnia...
Zabraknie ci psa!

Nie będę łasił się,
Do rąk twych przypadał,
A ty jak ta skała.
Nie będę skamlał,
Żebyś mnie pogłaskała.

Lecz jeszcze, o, pani,
Doczekasz się dnia...
Zabraknie ci psa!

Co uzyskuje się
Łkaniem i błaganiem?
Niechaj wie, kto nie wie:
Dziewczęce serce
Coraz bardziej twardnieje.

Lecz jeszcze, o, pani,
Doczekasz się dnia...
Zabraknie ci psa!

Ja sobie pójdę precz,
Pójdę precz daleko,
Może Patagonia.
Tak, żebyś była
Bardzo zadowolona.

Lecz jeszcze, o, pani,
Doczekasz się dnia...
Zabraknie ci psa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz