piątek, 24 stycznia 2014

droga pokremowa

(z)noszę siebie
to i tak o kilka osób za dużo
i o jedną za dużą

brzegi chodników topią się ostatnie
nimi chodzę wyprzedzam
śnie(g) o otwartych złamaniach

lubię dziewczyny w wieku kobiet
i korek na dwa palce w zębach
kiedyś zamknę się w domu
wariatów przytulę do dachu

(z)noszę ciebie
bo nacierasz wszystko słowami



2 komentarze:

  1. Poszłabym nieco inną drogą. Albo może tylko jej początkiem:

    (z)noszę siebie
    to i tak o kilka osób za dużo
    i o jedną za mało

    - wtedy zaczynam odczuwać mnogość interpretacji.
    wizji i skojarzeń.

    Reszta: genialnie uderza w mój przewód pokarmowy.
    Z duszą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś w tym jest, w sensie - w Twojej wersji.
    Dziękuję za podpowiedź, skorzystam :)

    (z)duszą (na ramieniu)

    OdpowiedzUsuń