środa, 8 stycznia 2014

"zawierucha, deszcz"

Ile Cię trzeba dotknąć razy
żeby się człowiek poparzył?
Ale tak żeby już więcej ani razu
Żeby już więcej za nic
Żeby już więcej nie miał odwagi,
No ile razy?!


Kończą się herbatniki, może kupię chleb
i zrobię kanapki ze światła w lodówce.
Ostatni czysty kubek krzyczy "pij ze mnie!"
zawsze szukam kompromisu.

Bzdury jakieś ostatnio piszę i to takie bzdury, które nawet po pijaku nie leżały koło jakiejś formy poezji. (Jak widać proza też kuleje, jakby po amputacji)

Zabawna sprawa, ale po którymś oparzeniu człowiek nie zwraca nawet na nie uwagi. Trzeba tylko uważać, żeby się ogniem nie zająć (zawodowo?)


4 komentarze:

  1. Ostatni brudny kubek mnie unika.
    Poczęstuję się jeszcze kanapką ze światła.

    A piszesz, tak mocno, że czytam.
    ps a nie mam w zwyczaju czytania bzdur

    OdpowiedzUsuń
  2. "Ostatni brudny kubek mnie unika." - może boi się, że go umyjesz i przestanie być wyjątkowy? Bycie czystym jest nudne, a brud zawsze nadaje charakteru.

    Smacznego.

    I dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Proszę :)

    ps przychodzę tu od kilku miesięcy
    doczekałam się powrotu
    i nie umyłam dziś luster.

    czasami warto czekać

    OdpowiedzUsuń
  4. Przez kilka miesięcy musiałaś się strasznie nudzić. Przepraszam za moją nieuwagę. Byłem w rozsypce a składało mnie kilka kobiet, które robiły psikusy przestawiając elementy.

    lustra zawsze można umyć jutro, one też mogą czekać. Owszem, warto.

    Intrygujesz.

    OdpowiedzUsuń