środa, 24 października 2018

wtorek, 23 października 2018

za.słona


w tej samej chwili pisaliśmy do siebie smsy
a przecież w myślach się nie czyta (na głos)
tylko wciska wyobrażenia
(jak twój były gdy opowiadał o taaakich rybach
gdy wracał pijany z jeziora)

zdegustowana i głodna 
to drugie z nieskrywaną przyjemnością 
satysfakcją płynącą ze zdrowego trybu życia
a przecież zawsze wolałaś słone

teraz powinienem nawiązać do łez deszczu
banałów ale prawda jest taka
że włączam tryb samolotowy i czytam
do snu wszystko co wylądowało w spamie
bez rozbijania się
o imiona


piątek, 19 października 2018

ła.kocie


pachnę dzisiaj tanim dezodorantem
na szybko zrobioną kawą i ściąganym w tle filmem
(tym razem go obejrzę)

bolą mnie stawy i jeziora 
tak pięknie wygląda tafla od spodu
na długość nosa na łyżeczkę w oku

zmienia się we mnie stosunek białka
do kreatyniny - to już czysta nienawiść
nie dam się dzisiaj nikomu pogłaskać

już nawet reklamy się synchronizują
na różnych kanałach tak samo płyną słowa
"nie ma tu nic ciekawego do oglądania"

nawet wtedy się nie rozchodzą

wtorek, 26 czerwca 2018

Nie będzie już lepiej


dziwnie tak wracać po pół roku
od pogrzebu widuję cię na mieście
jeszcze kiedyś umówimy się na wódkę
na wspólne oglądanie bzdur

lubię udawać że pożegnałaś mnie buziakiem
że ciągle jeszcze tulisz przed wyjazdem
na cmentarz wpadnę z wódką
będę pił za zły sen

czwartek, 7 grudnia 2017

handlove



centra galerie zawsze na bieżąco
nawet przed czasem
zawsze po wypłacie

szczerbate neony zapraszają do przeciągu
wzdłuż witryn i uzębienia
uziemienia widoczne na metkach

odciskam twarz na szybie
spijam sen z tramwaju o 7 rano
kiedy wracam po pracy nie ma święta

są ozdoby i niewiele więcej
w pełni humanistycznie szukam
ścisłych związków pomiędzy za i przeciw

w sumie
ładnej bombce nie potrzeba choinki

wtorek, 5 września 2017

zachłody



spanie zaszło za daleko
tam nie ma już kołdry ani poduszki
jest tylko jazda aż do pętli
do krańcówki wytrzyj.małości

czasami trzeba poślinić znaczki drogowe
wzrokiem który i tak już nie trzyma
listy wypadają z worków 
ktoś kogoś pozdrawia
składa kolejny raz te same życzenia 
z tej samej okazji

już sam nie wiem
wymienić wodę czy kwiaty?
robi się zimno na twoich ustach

poniedziałek, 5 czerwca 2017

dyle.maty

to wszystko moja wina, moje wina
i piwa, butelki tłukące się po głowie
topię się bez kropli wody
możesz już spadać, drążyć skałę lub wątrobę

oddycham słońcem
w dzień trenuję wdechy
(o nocy nie muszę wspominać)
czekam aż księżyc się zapełni

rozlewam wino na świeżo rozwieszone firanki
(teraz będę trzymał kieliszek pomiędzy rękoma)
mam pełną świadomość - ty tego nie czytasz
przelewam więc poziom przez głowę