w takie dni chciałbym być żaglem i łapać każdy powiew
sama powiedz – lepiej płynąć czy rozpływać się?
a może nad nami nocami rozciągną się zorze
jak sznury pełne prania (kolor sześćdziesiąt stopni)
i wysuszymy się
teraz od ciebie bije chłodem nic więc dziwnego
że lgnę przysuwam i obejmuję w myślach
każdy sopel wystający z ust
mój statek odpływa kobiety machają na pożegnanie
mężczyznom którzy wrócą
lub nie bo wszystko może w tym czasie zatonąć
podróż ma to do siebie
że zawsze pozostaje wilgotna choćby wyschła
ona później on
kolejność zawsze jest taka sama
___________________________________________
a tutaj coś z zupełnie innej beczki:
Janusz Radek - Amancina wiejski
Dla tych, którzy nie znają:
słowa Tymon Tymański, muzyka Kapela ze wsi Warszawa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz