już się tłumaczę z tytułu, chodzi o nadmierne myślenie, analizowanie najdrobniejszych szczegółów graniczące z obłędem. Do niedawna sam tak robiłem, potrafiłem spędzić całą noc na przypominaniu sobie zachowania, słów itd., które mogły z mojej strony być nieodpowiednie itp. Nawet nie wyobrażacie sobie jak wielką ulgę czuję teraz kiedy w 95% pozbyłem się tego nawyku. Te 5% musi zostać bo przecież tak całkiem bezrefleksyjnym być też nie można.
Życie zaczyna mi się układać, powtarzam sobie ciągle żebym tylko niczego nie spieprzył, żebym był sobą, żeby to wszystko miało przyszłość, najlepiej bardzo długą przyszłość, jak najdłuższą się da...
na dzisiaj:


No to gut! :)
OdpowiedzUsuńa jak można się pozbyć niewłaściwych nawyków?
OdpowiedzUsuń:) Jak to wszystko dobrze brzmi:)
OdpowiedzUsuńDawno mnie nie było, przepraszam :) niewłaściwych nawyków można się próbować pozbyć na wiele sposobów, inna sprawa że czasami wystarczy bardzo tego chcieć ;)
OdpowiedzUsuńWszystko dobrze brzmi, to prawda...
pozdrawiam