środa, 17 czerwca 2020

bro.cat


Niewiele 
Wilki głęboko w jej oczach. Chmury zrywały się
ze snu, atramentowe jak słowa.
Tak niewiele potrzeba.
Wiatr co płynie po polach i płynne linie jej skrzydeł.
Jego ramiona jak rzeźby.

 Jadwiga Grabarz, tomik "Dzikie stworzenia"

głaszczesz mnie po ekranie tak delikatnie
jak strach przed uszkodzeniem wnętrza koperty
prowadzi rękę na pogaszenie 

wszędzie znajduję ślady sierści
raz rozsypanej nie da się pozbyć z pościeli

wieję na ciebie zimnym porankiem
po nim będzie tango w sklepowych alejkach
wymiana świeczek i wyrzucone na bruk zdjęcia

wyrzeźbione uśmiechy miały brzydkie profile
gdzieś na portalach gdzie głaskał cię mocno
rozrywając nieaktualne listy na kawałki 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz