muszę się zagłuszyć te ciągłe nic z tego nie będzie
brzmi coraz groźniej wygląda jak agresywny pies
rasy małej z tych co leżą na kolanach
przez co nie sposób się ruszyć
idziemy na spacer podrywa się z sąsiedniego pokoju
tutaj cisza palce stukają po głowie zimnej i liczącej
procentowe szanse na niepowodzenie
strach przed zerwanie ze smyczy
powstrzymuje wciśnięcie wyślij
nie jestem gotowy żeby mieć z kimś tyle wspólnego
z drugiej strony najgorsza jest stara kawa
taka na którą czekało się zbyt długo


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz