środa, 10 czerwca 2020

po.stanowienia


 kiedy patrzę na to jak jest (...)
 już nie brakuje mi powietrza
happysad - jeszcze, jeszcze

spuszczam zepsutą wodę ze zlewu
była twoja kolej na zmywanie
twarzy pozbawionej nawet piegów
twarzy bez odbicia którą walnę

jak setkę (brzydzę się alkoholem)
trzeba przewietrzyć posypać mrówki
piaskiem do kąpieli słuchaj kotek
znów muszę wyjebać cię z kuchni

ile to będzie miało kalorii?
wszystkie które spaliłem biegając
za tobą bez żadnej przyjemności
uchylam okno na smród to mało

kosmetyki wrzucone do worka
ciągle martwisz się co ze mną będzie
odbierzesz rzeczy gdzieś z końca morza
powiem - chuje muje dzikie węże!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz