doszły mnie wieści dobiegły jak dym z ogniska
że trzeba mieć marzenia pewne obrazy tego co pojutrze
przypala się przez to kolana gdy usiądzie za blisko
rumor od wczoraj trzyma za uszy
że raz zostawiona miłość
do góry przecież nie poleci
jedynie - przy hamowaniu - do przodu
wypadnie wyskoczy niczym powiadomienia
od niechcianych ludzkich fragmentów
kiedy tak przygasam wyciągam konsekwencje
z popiołu patrzę na nie i obracam
pełne ostrych brzegów czekają na małe palce
żeby uderzyć żeby już zawsze było dzisiaj


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz