w chwili wypadku byłem pod wpływem wiatru
w niszy gdzie nawet wysoko podniesiona głowa
nie sięga do pasa zieleni miejskiej
wyciągnę rękę żeby podpisać protokół
zrzucam w nim winę z mostu na krzywej
więc jestem tym który powinien tu być
w tym miejscu do kasy gdzie widać już imię kasjerki
szkoda całkowita że trzeba odkupić po części
obmyć kolana w rytm piszczących hamulców
uszkodzony bagażnik bagatelizuje zawartość
jakbyś nie mógł po prostu powiedzieć
wyjebałem się przed nią na rowerze
i głupio i na tym możemy
zacząć


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz