niedziela, 6 czerwca 2010

Znani, nieznani, mało znani, część 1

Blog powinien mieć jakiś "stały punkt programu", albo być skoncentrowany na określonych tekstach (próbki prozy, poezji, pisanie o swoim życiu, hobby itd.), jest wtedy łatwiej przyswajalny, wiemy czego można się na nim spodziewać. Postanowiłem więc wprowadzić rubrykę "znani, nieznani, mało znani", która od czasu do czasu będzie pojawiać się między pozostałymi pseudofilozoficznymi i pseudożyciowymi wpisami. Tłumaczyć o czym będzie ten cykl pisać chyba nie muszę, więc jak śpiewała Bonnie Tyler let the show begin.



Na zdjęciu Paul Erdos, jeden z najbardziej znanych, najbardziej ekscentrycznych i najwybitniejszych matematyków XX wieku. Z pochodzenia Węgier, choć przez większą część swojego życia podróżował po świecie, był prawdziwym matematycznym pielgrzymem, przenosząc się z miejsca na miejsce wszędzie wierzył, że ktoś go przygarnie, choćby przybył bez zapowiedzi. A niemal wszędzie gdzie się zatrzymywał tworzył, pisał, współpracował z setkami, jeśli nie tysiącami matematyków na całym świecie. Stąd m.in. powstanie liczby Erdosa.

"Słynął" również z nadużywania... amfetaminy, kiedy jego przyjaciel Ronald Graham zaproponował mu zakład: 500 dolarów za 30 dni bez amfetaminy, Erdos przyjął wyzwanie. Wygrał zakład, ale jak sam później stwierdził, zakład ten zahamował rozwój matematyki na 30 dni.

Erdos zmarł w 1996 roku podczas konferencji w Warszawie, miał 83 lata. Był żywym dowodem na to, że prawdziwy geniusz nie musi być zamknięty, nie musi pracować w zaciszu swojego gabinetu. Jego życzliwość i wiara w ludzi powinny być przykładem dla nas wszystkich. Z pewnością można napisać tutaj dużo więcej, ale dlaczego miałbym odbierać komuś przyjemność z poszukiwania informacji ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz